" Gdzie rośnie dziewanna, tam…"

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dziewanna wielkokwiatowa, kutnerowata – surowiec leczniczy stanowi kwiat. Jest źródłem składników takich jak: śluz, gorycze (aukubina), saponiny, flawonoidy i olejek eteryczny. Znalazł zastosowanie głównie w leczeniu objawów infekcji górnych dróg oddechowych takich jak kaszel, chrypka, stan zapalny błony śluzowej gardła i krtani. Działa wykrztuśnie (saponiny), oczyszcza z zalegającej wydzieliny. Dodatkowo śluz powleka i łagodzi podrażnienia. Napar z dziewanny dzięki obecności flawonoidów nasila diurezę tzn. przynosi efekt moczopędny. Można go także pić przy nieżycie przewodu pokarmowego. Surowiec bogaty jest w składniki mineralne takie jak: żelazo, wapń czy krzem. W tradycjach wschodnich liść dziewanny uchodzi za środek oczyszczający płuca i układ limfatyczny.

Zastosowanie w lecznictwie: Napar 1 łyżeczkę surowca zalać 1 szklanką gorącej wody i zaparzyć pod przykryciem. Można osłodzić miodem. Napar  świetnie nadaje się na stany zapalne gardła, na chrypkę czy kaszel – można go pić lub płukać jamę ustną i gardło. Posiada słabą aktywność przeciwwirusową wobec wirusa grypy. Tak przygotowana herbatka nadaje się dla także dla dzieci – powinna być jednak o połowę rozcieńczona w stosunku do porcji dla osoby dorosłej. Można nią również przemywać skórę w przypadku zmian zapalnych oraz trądziku.

Medycyna ludowa zalecała maści  z nasion  dziewanny na podłożu masła na wszelakie wypryski, owrzodzenia i czyraki, zaś napar w formie lewatywy podawano w biegunce, w celu usunięcia czynnika toksycznego, który ją wywołał.

Wysuszone płatki kwiatów namoczone w soku z marchwi służyły do pielęgnacji i gojenia popękanych sutków matek karmiących. Szkoda, że zimą jeszcze o tym nie wiedziałam – pewnie bym wypróbowała ten ciekawy przepis:)

Najczęstszą jednak postacią leku z dziewanny używaną do dziś jest syrop.
Można go wykonać samodzielnie w domu. Wystarczy 25g suchych kwiatów dziewanny, 13g cukru i 1 szklanka wody. Najpierw przygotowujemy napar jak wyżej, studzimy go, odcedzamy. Do roztworu dodajemy cukier i gotujemy, aż do otrzymania klarownego syropu. Pijemy 3 razy dziennie po każdym posiłku na mokry kaszel.

Odwar: 2 łyżki kwiatów zalewamy szklanką gorącej wody i gotujemy do 15 minut pod przykryciem, odcedzamy i przemywamy ropne zmiany skórne i drobne rany. Nadaje się także do nasiadówek w przypadku hemoroidów i stanów zapalnych odbytu.

Okłady: wg receptury medycyny ludowej: garść liści dziewanny namoczyć w szklance tłustego mleka, następnie zagotować i ostudzić. Przykładać na bolące miejsca i nerwobóle.

Można także wykonać okłady z oliwki z dziewanny, które przyniosą ulgę w bólu ucha. Należy zalać kwiaty oliwą z oliwek i odstawić na 1 miesiąc w szklanej butelce. Po upływie 4 tygodni odcedzamy i odsączamy przez gazę. Smarujemy bolące miejsca.

Zastosowanie w kuchni:  W gospodarstwie domowym dziewanna jest postrzegana  jako roślina tuczna. Jest bowiem bogata w minerały i substancje odżywcze – jej korzeń dodaje się do pasz.

W kuchni może służyć jako przybranie deserów, składnik sałatek lub środek aromatyczny do likierów.

Zastosowanie w kosmetyce: Napar z dziewanny przygotowany jak wyżej może służyć jako płukanka do włosów – rozjaśnia je i dodaje im blasku.

Tonik do cery tłustej i z problemami: 1 łyżkę kwiatów zalać wrzątkiem, zaparzyć pod przykryciem i ostudzić. Zwilżyć wacik kosmetyczny i przemywać twarz rano i wieczorem. Łagodzi podrażnienia, stany zapalne skóry oraz przyspiesza gojenie.

Maseczka oczyszczająca: garść kwiatów namoczyć w pół szklanki mleka, dodać 1 łyżkę miodu np. wrzosowego i wymieszać. Nałożyć na twarz na 15-20 minut, spłukać. Nie powinna wywołać uczulenia chyba, że ze względu na miód, gdyż sama dziewanna jest polecana przy wyprysku alergicznym.

Kąpiel: garść kwiatów dziewanny wrzucić do gorącej wody, po jej ostygnięciu do temperatury ciała kąpać się 15 minut. Skuteczna w wypryskach, trądziku na całym ciele czy stłuczeniach.

Dziewanna lubi gleby ubogie, piaszczyste, rośnie często przy drodze. Stąd powstało przysłowie ludowe, które wraca do mnie, ilekroć pomyślę o dziewannie: ” Gdzie rośnie dziewanna, tam bez posagu panna”:) 

Mądrość ludowa wciąż mnie zadziwia:)

Nie – zła babka…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Babka lancetowata, zwyczajna, płesznik i owalna – surowcem zielarskim jest liść babki lancetowatej i zwyczajnej oraz nasiona babki płesznik i owalnej.

Liście zawierają irydoidy, z których najważniejszy to aukubina. Tworzy się  w świeżych liściach i wykazuje działanie przeciwbakteryjne, stąd zasadne jest przykładanie zerwanego liścia babki na otartą lub zranioną nogę, kiedy nie mamy w zasięgu ręki wody utlenionej czy plastra. Zawiera ponadto garbniki, śluz, fenole i flawonoidy. Taka mieszanina związków łagodzi stany zapalne, działa osłonowo, ściągająco. Surowiec można stosować przy przeziębieniu z towarzyszącym kaszlem, stanach zapalnych górnych i dolnych dróg oddechowych oraz  przewodu pokarmowego. Syrop z babki łagodzi kaszel z utrudnionym odksztuszaniem oraz zmniejsza stany skurczowe oskrzeli.

Nasiona babki płesznik i owalnej posiadają w łupinie nasiennej dużą ilość śluzu oraz błonnika. Jest w nich obecna także aukubina. Przede wszystkim wykorzystuje się je jako środek pobudzający pracę jelit i poprawiający wypróżnienia. Łagodzi zaparcia, podrażnienia jelit, żołądka. Nieznacznie obniża cholesterol i cukier.

Zastosowanie w lecznictwie: Sok ze świeżych liści – odkaża, ułatwia regenerację komórek uszkodzonej skóry, ułatwia gojenie ran, oparzeń, owrzodzeń i stanów zapalnych. Można przykładać go lub  lekko roztarte liście na powieki, gdy mamy podejrzenie jakiejś infekcji.  Jest silniejszy w działaniu niż przetwory suszonych liści. Zawarty w nich cynk i krzemionka ułatwiają gojenie ran i zmniejszają krwawienia. Roztarte liście są skuteczne na obrzęki, rany, ukąszenia owadów i zmiany skórne.

Odwar: 1 łyżkę stołową surowca gotujemy z dodatkiem szklanki wody pod przykryciem, następnie odcedzamy. Można go pić przy nieżycie przewodu pokarmowego, kaszlu oraz stosować zewnętrznie jako płukankę przeciwzapalną na bolące gardło czy dziąsła. Przynosi efekt ściągający.

Napar: 1 łyżkę liści babki zalać szklanką wrzątku i zaparzyć pod przykryciem 15 minut. Pić po każdym posiłku. Świetnie pomaga na  katar, chrypkę i kaszel. Obniża też temperaturę. Zwalcza wszystkie główne objawy przeziębienia. Można z niego zrobić okłady na oczy przy stanach zapalnych. Medycyna ludowa zaleca jego picie na obfite miesiączki  i hemoroidy w celu zmniejszenia krwawień oraz hamująco na biegunkę.

Syrop z babki: 2 naręcza liści babki, 1 szklanka cukru, 1 szklanka miodu lipowego, woda. Liście zmielić, zalać wodą aż do zakrycia, dodać cukier i miód, gotować na wolnym ogniu. Ciecz przelać do ciemnej butelki, trzymać w chłodnym miejscu. Syrop łagodzi kaszel.

Ciekawostka: Wyciągi wodne z liści babki lancetowatej pobudzają odporność organizmu na infekcje wirusowe, gdyż nasilają wytwarzanie interferonu w organizmie.

Kleik: 1 łyżkę nasion babki płesznik zalać wodą/herbatą/mlekiem i pozostawić do napęcznienia. Kleik nadaje się do spożycia w zaparciach szczególnie dla kobiet w ciąży i dzieci. Należy wypić przy tym 1 litr wody. Efekt lekkiego przeczyszczenia następuje po około dobie.

Zastosowanie w kuchni: Świeże liście mogą stanowić kulinarny dodatek do sałatek lub zupy. Mają lekko gorzkawy smak, który przypomina smak rukoli. Można je zasmażać lub robić potrawy przypominające bigos. Nasiona natomiast służą do produkcji lodów jako składnik zagęszczający.  Są dobrym źródłem błonnika – poprawiają perystaltykę jelit, zmniejszają łaknienie i po spożyciu dają uczucie pełności, co sprzyja odchudzaniu. Można dosypywać je do sałatek zamiast pestek słonecznika.

Oszukane rybki: garść liści babki lancetowatej, woda, 1 szklanka mąki, jajko, olej. Przygotować ciasto trochę gęstsze niż na naleśniki, zanurzyć w nim czyste liście i smażyć na głębokim tłuszczu. Posolić lub posypać cukrem. Wyglądem przypominają smażone rybki. Inna postać to umieścić je jako nadzienie w cieście francuskim i smażyć jak wyżej.

Sałatka z liści babki: 2 garście liści babki, jogurt naturalny, miód lub cukier do smaku. Składniki wymieszać. Sałatka dzięki bogactwu  minerałów wzmacnia skórę i włosy.

Zastosowanie w kosmetyce: Babka lancetowata wchodzi w skład wielu kosmetyków do cery naczyniowej, podrażnionej, alergicznej, tłustej i mieszanej oraz żelów pod oczy na obrzęki. W liściu obok cennych minerałów występują witaminy A i C, które poprawiają kondycję skóry i opóźniają procesy jej starzenia. Wyciągi służą do produkcji płynów do higieny intymnej.

Świeżym sokiem  z babki można przemywać skórę twarzy u osób z trądzikiem i  innymi wypryskami. Podobny efekt uzyskamy, jeśli rozgnieciemy liście na papkę przypominającą maseczkę i nałożymy na twarz na 10 minut, po czym oczyścimy zwilżonym płatkiem kosmetycznym. Dodatek niewielkiej ilości alkoholu wzmacnia działanie wysuszające. Pity sok powoduje usuwanie toksyn z organizmu, co wspomaga walkę z trądzikiem i nadwagą.

Płukanka do włosów ze skłonnością do przetłuszczania: ze świeżego surowca wycisnąć sok i wmasować w skórę głowy, pozostawić pod przykryciem 15-20 minut i spłukać wodą.

Świeże liście babki włożone do butów goją odciski.

Dla jednych chwast nic nie znaczący, dla innych kopalnia działań leczniczych, lecz gdyby się tak dokładniej jej przyjrzeć to stwierdzimy, że w  sumie niezła  jest ta babka…

Kwiaty z Wichrowych Wzgórz…

OLYMPUS DIGITAL CAMERAWrzos pospolity – w lecznictwie wykorzystuje się jego kwiat. Ze względu na zawartość substancji o nazwie arbutyna, która działa odkażająco na drogi moczowe, surowiec jest stosowany w leczeniu stanów zapalnych nerek oraz układu moczowego. Kwiat zawiera także flawonoidy, garbniki, olejek eteryczny i sole mineralne. Działa moczopędnie, przeciwbakteryjnie, łagodzi objawy przerostu prostaty i reumatyzmu. Lekko uspokaja i sprzyja zasypianiu.

Zastosowanie w lecznictwie: Wrzos posiada lekko gorzkawy smak i spożywany na czczo pobudza wydzielanie soków trawiennych, wzmaga apetyt i poprawia trawienie. Łagodzi także zaburzenia pracy wątroby. Jest pomocny w niestrawności, wzdęciach i braku łaknienia. Można używać zarówno samych kwiatów wrzosu, ziela wrzosu,  jak i naparów ze świeżych i suszonych kwiatów.

Napar z wrzosu: 1 łyżkę kwiatów wrzosu zalać 1 szklanką wrzątku i zaparzyć pod przykryciem. Pić przed każdym posiłkiem.

Wyżej wymieniony napar łagodzi stany zapalne przewodu pokarmowego i biegunki. Pity regularnie przez dłuższy okres czasu wspomaga usuwanie drobnych złogów kamieni w drogach moczowych oraz relaksuje, uspokaja i wycisza.

Aby ukoić nerwy i szybko zasnąć polecam kąpiel z dodatkiem wrzosu i lawendy. Garść ziół wrzucić do wanny i kąpać się w ciepłej wodzie około 15 minut.

Zastosowanie w kuchni: Najsmaczniejszym składnikiem w kuchni jest wrzosowy miód. Ma konsystencję galaretki. Poleca się go jeść panom zarówno profilaktycznie  jak i leczniczo w łagodnym przeroście prostaty. Medycyna ludowa zaleca go jako środek wzmacniający pracę serca.

Dzięki właściwościom antyseptycznym świetnie sprawdza się w okresie grypowym, chroni przed przeziębieniem i stanem zapalnym górnych dróg oddechowych.  Nadaje się do kawy i herbaty. Można nim wzbogacać potrawy z jogurtem, marynaty do mięs oraz sosy.

Marynata do mięsa wg mojego męża: nadaje się do żeberek, udek kurczaka oraz innych mięs zarówno grillowanych jak i pieczonych. Skład: oregano, bazylia, majeranek, rozmaryn, tymianek, cząber, szałwia, odrobina kurkumy – jeśli ktoś lubi, 2 łyżki wody, miód. Składniki suche wymieszać w miseczce, dodać 2 łyżki miodu i wody, równomiernie zawieszając w nich zioła. Tak przygotowaną zalewą pokryć mięso i odstawić na minimum 4 godziny w chłodnym miejscu.

Żeberka z miodem wrzosowym: 0.5 kg żeberek, 2 łyżki miodu wrzosowego, 1 łyżka sosu sojowego, zioła: oregano, rozmaryn, sól i pieprz. Wymieszać przyprawy z miodem. Żeberka posmarować sosem sojowym, a następnie marynatą miodową. Odstawić do lodówki na 3 godziny. Piec w piekarniku do miękkości.

Sos z miodem wrzosowym: 4 łyżki miodu, oliwy z oliwek i musztardy. Składniki wymieszać. Podawać do udka kurczaka oraz do ryb.

Zastosowanie w kosmetyce: Wrzos dzięki obecności garbników służy do pielęgnacji skóry głowy i ciała.

Napar nadaje się  jako płukanka do pielęgnacji ciemnych włosów,  podrażnionej skóry głowy oraz przy łupieżu. Można nim przemywać rany, zmiany skórne i owrzodzenia. Działa odkażająco, ściągająco i przeciwzapalnie.

Miód wrzosowy stosowany punktowo na wypryski wysusza je i miejscowo odkaża. Jest źródłem witamin z grupy B i PP, które korzystnie wpływają na cerę.

Maseczka – peeling-  2 łyżki miodu wymieszać z 2 łyżkami cukru krystalicznego i nałożyć na  zwilżoną twarz. Wmasować okrężnymi ruchami. Pozostawić na twarzy 15 minut i delikatnie zmyć płatkiem kosmetycznym. Jest skuteczna w pielęgnacji cery tłustej i mieszanej, skłonnej do łojotoku i powstawaniu wyprysków.

Wrzosy –  kwiaty pełne tajemnic, zadumy i miłości – tak jak „Wichrowe Wzgórza”. Kocham je tak samo jak powieść…

Gorzka szyszka do piwa czyli o chmielu…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Chmiel zwyczajny – surowcem zielarskim jest szyszka oraz lupulina – czyli otarte włoski gruczołowe. Zawiera olejek eteryczny, żywice, garbniki i flawonoidy. Posiada gorzki smak. Znalazł zarówno zastosowanie lecznicze jako środek ułatwiający zasypianie i uspokajający, poprawiający trawienie, rozkurczowy, moczopędny oraz kulinarne- w produkcji piwa. Preparaty zawierające lupulinę mogą upośledzać sprawność psycho- fizyczną podczas prowadzenia pojazdów.

Zastosowanie w lecznictwie: Napar: 2g szyszek chmielu zalać wrzątkiem, odcedzić i pić w dawkach podzielonych. Spożywany na czczo pobudza apetyt, zwalcza niestrawność i  wzdęcia, gdyż jako surowiec gorzki pobudza wydzielanie soków trawiennych.

Działa bakteriobójczo i słabo przeciwgrzybiczo. Z naparu można wykonać okłady na bolące miejsca, na żylaki kończyn i  odbytu.

Herbatka działa również uspokajająco, łagodzi napięcie, zdenerwowanie, pomaga zasnąć i spać głęboko. Samo piwo być może niektórych usypia, ale przez zawarty w nim alkohol nie daje takiej  gwarancji długiego, mocnego snu. Dla poprawy walorów smakowych proponuję  wzbogacić napar dodatkiem melisy, mięty czy cytryny. Zwalczy bezsenność szczególnie u kobiet w okresie menopauzy, może też wywołać miesiączkę w  dowolnym czasie cyklu.

Jest też jeden minus chmielu: substancje w nich zawarte powodują spadek popędu seksualnego. Stąd niegdyś mnisi ważyli piwo w klasztorach i pili je regularnie.

Zastosowanie w kuchni: Młode pędy chmielu są korzystnym źródłem witamin z grupy  B i wielu minerałów. Można dodawać je do zupy, jajecznicy, omletu, robić z nich marynaty w occie. Smakują jak szparagi.

Zupa chmielowa: Przygotować bulion warzywny, dodać do niego szklankę mrożonego groszku z marchewką. Pokroić młode miękkie pędy chmielu na drobne kawałki i wrzucić do zupy. Gotować do miękkości i doprawić. Podawać z chlebem lub bułką.

Jajecznica z chmielem: 2 jajka, łyżka masła, garść pędów chmielu, przyprawy, cebula pokrojona w kostkę. Chmiel i cebulę w postaci małych kawałków obsmażyć na maśle, dodać do nich jajka i doprawić do smaku. Sugeruję dodać do smaku oregano lub przyprawę do dań włoskich.

Pachnące piwo: 0,5 l piwa, 2 łyżki brązowego cukru, kora cynamonowa, sok malinowy. Piwo zagrzać z cukrem, cynamonem i sokiem. Pić na gorąco.

Zastosowanie w kosmetyce: Chmiel stanowi składnik szamponów i kremów do twarzy.

Wyciąg z szyszek zmniejsza wypadanie włosów. W tym celu garść szyszek zalać 1 szklanka wody i gotować 30 minut. Odstawić na pół godziny, odcedzić, ponownie zalać surowiec 1 szklanką wody i gotować 30 minut. Odstawić i odcedzić. Wyciągi połączyć i wmasować w skórę głowy. Nałożyć ręcznik lub folię na 20 minut i spłukać.

Podobnie działa płukanka z piwa. Wystarczy spłukać nią głowę raz w tygodniu. Włosy będą pełne plasku.

Ze względu na działanie estrogenne surowca poza użyciem go w celu złagodzenia objawów przekwitania dochodzi także jego wykorzystanie w kremach przeciwzmarszczkowych. Wyciągi z chmielu opóźniają bowiem starzenie skóry i  powstawanie zmarszczek, nadają skórze blask i  zmniejszają ziemistość cery.

Relaksująca kąpiel: garść szyszek chmielu wrzucić do wanny z gorącą wodą i  kąpać się 15 minut. Kąpiel odświeża, odpręża i  działa odkażająco, łagodzi zmiany zapalne skóry i  wypryski.

Chmielowa poduszka: Aby wykonać poduszkę, która ułatwi nam zasypianie i  właściwy wypoczynek dla ducha i  ciała, należy zebrać szyszki chmielowe i  umieścić je wewnątrz poduszki, na której śpimy, zaszyć i  oblec. Zapach chmielu wprawi nas w spokojny nastrój i  uczyni sen mocniejszym.

Dzięki właściwościom chmielu mogę śmiało rzec, że piwo to trunek zarezerwowany dla kobiet. Aż trudno uwierzyć,  Panowie, że tak go kochacie nawet wtedy, gdy po nim Wasze libido spada. Ale co to byłby za mecz bez chmielu:)

Smak Indii na talerzu czyli kurkuma…

OLYMPUS DIGITAL CAMERAKurkuma, Ostryż długi – surowiec zielarski stanowi kłącze. Głównymi jego składnikami są: olejek eteryczny, kurkumina i polisacharydy. Ma działanie żółciopędne, rozkurczowe i odkażające. Zwiększa wydzielanie soku żołądkowego i trzustkowego. Polecane jest w różnych chorobach związanych z zastojem żółci, w kamicy żółciowej, niestrawności,  stanach zapalnych przewodu pokarmowego oraz dróg żółciowych. W kuchni Indii uchodzi za popularną przyprawę.

Zastosowanie w lecznictwie: Zmieloną kurkumę można spożywać bezpośrednio, w dawce dobowej do 3g, najlepiej w dawkach podzielonych na czczo.

Przynosi ulgę przy wzdęciach, uczuciu pełności, niestrawności oraz schorzeniach wątroby i woreczka żółciowego.

Polecana jest w dietach antyrakowych – aktualnie prowadzone są badania nad jej wykorzystaniem w leczeniu niektórych nowotworów. Wspomaga obniżenie cholesterolu.

Dzięki właściwościom przeciwzapalnym może być spożywana jako lekarstwo przez osoby cierpiące na reumatyzm.

Medycyna indyjska poleca ją także na uporczywe bóle menstruacyjne. W tym celu należy spożywać od  1/4 do 1/2 łyżeczki przyprawy wraz z potrawą.

Stosowana zewnętrznie dzięki właściwościom antyseptycznym  wspomaga gojenie ran. Naparem z kurkumy można płukać chore gardło. W tym celu zalać łyżeczkę przyprawy 1 szklanką gorącej wody, odsączyć i płukać 3 razy dziennie.

Zastosowanie w kuchni: Kurkuma jest podstawowym składnikiem przyprawy o nazwie curry. Służy do barwienia potraw np. ryżu, masła czy sera. Wchodzi w skład dań mięsnych z drobiu, jagnięciny czy ryb oraz warzyw. Można nią konserwować żywność. Nadaje potrawom charakterystyczny aromat, który według pasjonatów kurkumy poprawia nastrój i chroni przed depresją:)

Sałatka z kurczaka: 40dag piersi z kurczaka, 1 puszka kukurydzy, 1 puszka ananasa, 2 garście rodzynek, majonez lub jogurt naturalny, 1 łyżeczka curry, sól, pieprz. Mięsa zagotować w wodzie z curry. Po ostygnięciu pokroić w kostkę, dodać do niego ananas w kawałkach, kukurydzę oraz namoczone uprzednio rodzynki. Wymieszać z majonezem i doprawić.

Sałatka serowa z owocami: 30 dag sera żółtego, owoce z puszki (mix lub dowolnie brzoskwinie, ananas, mango), kiwi, cytryna, szklanka jogurtu naturalnego, sól, pieprz, curry i łyżka oleju sojowego. Składniki pokroić w kostkę i dodać do nich sos z jogurtu, przypraw, oleju i soku z cytryny. Wymieszać i schłodzić przed podaniem.

Placki z curry: 1 szklanka mąki kukurydzianej, 1 szklanka mąki pszennej, olej, woda, 1 jajko, 1/2 łyżeczki curry, sól, pieprz. Ciasto przygotowujemy jak na naleśniki. Do ciasta wrzucamy pokrojone pieczarki i smażymy na głębokim tłuszczu. Podajemy polane kwaśną śmietaną.

Konfitura z curry: 40dag śliwek węgierek, 10 dag cukru, 1 łyżeczka curry, sól, 2 łyżki oleju, ewentualnie inne przyprawy takie jak: kolendra, goździki czy ziele angielskie. Zasmażyć śliwki na oleju z  przyprawami, aż zmiękną. Konfiturą można polać mięso, ryż czy pieczeń.

Zastosowanie w kosmetyce:  Przyprawa znalazła zastosowanie w produkcji szminek, płukanek do włosów oraz mieszanek perfum.

Maseczka z kurkumy: łyżkę kurkumy zalać 1/6 szklanki wody i wymieszać, nałożyć na twarz. Maseczka ma właściwości antyseptyczne, jest skuteczna w łagodzeniu trądziku, wyprysków i przebarwień. Można stosować ją punktowo. Minus to barwienie skóry na żółto.

Łagodniejsza w działaniu, lecz skuteczna w walce z piegami jest maseczka z dodatkiem jogurtu. W tym celu należy zmieszać 1 łyżeczkę kurkumy z 4 łyżkami jogurtu naturalnego, nałożyć na twarz na 15 minut, następnie spłukać.

Maska na suche pięty: 1 łyżeczkę kurkumy zmieszać z 1 łyżką miodu, 1 łyżką oliwy i odrobiną soku z cytryny. Nałożyć na pięty na 20 minut, zmyć delikatnie i osuszyć.

Na poprawę nastroju zamiast całej tabliczki czekolady, która niestety tuczy, od dzisiaj szczypta kurkumy do obiadu:)

W malinowym chruśniaku…

OLYMPUS DIGITAL CAMERAMalina właściwa –  surowcem leczniczym jest owoc i liść. Owoc stanowi źródło witamin: C, B, E, K, kwasów owocowych, śluzu i cukrów. Liść natomiast zawiera garbniki, flawonoidy oraz witaminę C. Obydwa surowce są skuteczne w łagodzeniu objawów przeziębienia i grypy. Działają napotnie, wzmacniająco i lekko rozgrzewająco. Liść maliny ze względu na obecność garbników hamuje biegunkę, działa przeciwzapalnie na błonę śluzową żołądka, gardła i jamy ustnej. Przynosi także efekt moczopędny. Owoce maliny poprawiają smak leków i są przysmakiem w kuchni.

Zastosowanie w lecznictwie: Owoce spożywane regularnie poprawiają pracę jelit i ułatwiają wypróżnianie.

Napar lub sok z owoców działa napotnie, rozgrzewająco i obniża gorączkę.

Napar: 1 łyżkę suszonych  owoców malin lub liści  zalać szklanką wrzątku, pić kilka razy dziennie. Łagodzi stany zapalne, gorączkę i objawy przeziębienia.

Sok z malin – proporcje wg mojej teściowej: 2kg  słodkich malin, 1,5kg cukru. W sokowniku umieszczamy składniki, gotujemy, a uzyskany sok przelewamy do butelek.

Surowe lub w postaci naparów owoce lub liście medycyna ludowa poleca na złagodzenie porodu. Zmniejszają bóle porodowe i krwotoki.  Kurację malinową  należy rozpocząć w ostatnich miesiącach przed rozwiązaniem. Przyznam się, że ja również taką owocową kurację zastosowałam u siebie z dobrym skutkiem:)

Zastosowanie w kuchni: Owoce są znakomitym składnikiem: soków, dżemów, syropów, win i deserów. Dekoruje się nimi ciasta, ciasteczka i inne kulinarne wspaniałości.

Rolada czekoladowa z malinami:  Ciasto: 6 łyżek mąki pszennej, 3 jaja, 80g cukru, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, 5 łyżek dżemu malinowego, zapach cytrynowy. Ubić jajka z cukrem, dodać do nich porcjami mąkę, aromat i proszek do pieczenia.  Ciasto piec w 180 stopniach 15-20 minut. Powinno uginać się w dotyku. Rozsmarować dżem na placku i zwinąć w roladę. Można polać lukrem lub polewą kakaową. Podawać z sosem malinowym przygotowanym ze szklanki malin, 4 łyżek cukru pudru i 2 łyżek wody. Zmiksować składniki i przetrzeć przez sito, aby usunąć pestki. Polecam polewę kakaową wg schematu: 3 łyżki masła, 1 łyżka mleka, 1 łyżka kakao, 2 łyżki cukru. Masło rozpuścić w rondelku, dodać kolejno do nich składniki, na końcu cukier i mieszać na wolnym ogniu do otrzymania klarownego roztworu bez grudek cukru.

Kruche ciasteczka z malinami:  Ciasto: kostka masła, 60g czekolady deserowej, 280g mąki, 80g cukru najlepiej trzcinowego. Czekoladę zetrzeć i zmieszać z mąką, masłem i cukrem, rozwałkować ciasto i wyciąć kółka szklanką. Piec 10 minut w rozgrzanym piekarniku w 200°C.  Do dekoracji użyć świeżych malin i bitej śmietany. Pomiędzy ciasteczka układać  oba składniki warstwowo.

Sałatka owocowa: 25 dag malin, 4 gruszki, 4 renklody, 4 brzoskwinie, 2 pomarańcze, 25 dag biszkoptów, 10 dag cukru pudru, 2/3 szklanki bitej śmietany, kieliszek koniaku.

Owoce pozbawione pestek pokroić w kosteczkę, wymieszać z cukrem, połową kieliszka koniaku i odstawić na 15 minut. Salaterkę wyłożyć biszkoptami, polać resztą koniaku oraz sokiem z 1 pomarańczy. Na nie wyłożyć pokrojone owoce, a na wierzch maliny i bitą śmietanę.

Tort ptasio – mleczkowy: (przepis z facebookowej strony bloga):

1 galaretkę malinową przygotować zmniejszając ilość wody o połowę, wystudzić. Dodać do niej porcjami 1 szklankę mleka i zmiksować do powstania pianki. Masę wlać do foremki wyściełanej folią aluminiową lub posypaną pokruszonymi herbatnikami. Wstawić do lodówki. Po upływie 2-3 godzin, jak masa dobrze stężeje, nałożyć na nią maliny lub inne owoce lata i ewentualnie, jeśli nie liczymy kalorii polać polewą kakaową lub stopioną czekoladą.

Zastosowanie w kosmetyce: Owoce malin dzięki zawartości witaminy C regenerują naskórek, rozjaśniają, dodają blasku i opóźniają procesy starzenia. Dodatkowo kwasy owocowe, a szczególnie kwas salicylowy, działają lekko złuszczająco i normalizują wydzielanie łoju, co jest korzystne w przypadku cery tłustej, z problemami i mieszanej.

Maseczka: garść owoców rozetrzeć w miseczce do otrzymania konsystencji papki. Można dodać też 1 łyżkę mleka oraz miód. Nałożyć na twarz na 15 minut i delikatnie wacikiem zmyć. Skóra powinna być oczyszczona i pełna blasku.

Maseczka jogurtowa: garść owoców rozetrzeć w miseczce, dodać 2 łyżki schłodzonego jogurtu naturalnego i wymieszać. Nałożyć na twarz na 15 minut i zmyć płatkiem kosmetycznym. Maseczka odświeża i nawilża skórę. Polecam szczególnie po słabo przespanej nocy i przed wyjściem.

Jako składnika kosmetyków używa się także oleju z pestek malin. Jest on bogaty w kwasy tłuszczowe, które regenerują naskórek i witaminy, które go odżywiają. Może służyć do masażu relaksacyjnego i wchodzić w skład balsamów nawilżających.

Jednym słowem?  Malina- poezja słowa i smaku…

Zdrowa galaretka czyli siemię lniane…

OLYMPUS DIGITAL CAMERALen zwyczajny – surowcem leczniczym są nasiona lnu nazywane siemieniem. Głównymi jego składnikami są: śluz, olej, a w nim witamina E i NNKT – niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, lignany i fitosterole. Siemię lniane można pić, spożywać lub stosować zewnętrznie. Zawarty w nasionach śluz działa łagodząco, powleka błonę śluzową przewodu pokarmowego i jamy ustnej, wspomaga leczenie stanów zapalnych i ułatwia wypróżnienie. NNKT są korzystne w diecie cukrzycowej i przeciwmiażdżycowej, gdyż obniżają poziom cholesterolu i cukru. Nasiona lnu są pomocne w leczeniu dolegliwości dermatologicznych takich jak: owrzodzenia, trudno gojące rany czy stany zapalne skóry.

Zastosowanie w lecznictwie: Macerat: 2 łyżki nasion lnu zalać szklanką przegotowanej   i ostudzonej wody, następnie odstawić na noc.  Galaretkę pić na czczo. Łagodzi stany zapalne przewodu pokarmowego, wrzody żołądka i dwunastnicy.

Podobny efekt uzyskuje się poprzez picie odwaru. Aby go otrzymać należy gotować zmielone siemię w wodzie (proporcje jak wyżej)  i jeść 3 łyżki papki 3 razy dziennie.

Napar z siemienia łagodzi podrażnienia jamy ustnej i gardła, wspomaga leczenie kaszlu. W tym celu 1 łyżkę nasion lnu zalać szklanką wrzątku, parzyć ok. 1 godziny i odcedzić. Pić 3 razy dziennie na czczo.

Roztarte nasiona  lub w całości spożywane w ilości 2 łyżek 3 razy dziennie ułatwiają wypróżnienia. Należy wypijać przy tym 1litr wody. Efekt przeczyszczający następuje najpóźniej po dobie.

Okłady na bóle: 10 łyżek zmielonego siemienia zalać gorącą wodą na 10 minut. Zmoczyć ściereczkę lnianą i przykładać na bolące miejsce.

Nasiadówki – domowy sposób z domu mojej babci : garść siemienia zalać 2 szklankami wody i gotować do wytworzenia się śluzowatej masy, odcedzić. Przelać ją do miski i posiedzieć w niej tak z 15 minut. Przynosi ulgę w bólu przy żylakach odbytu.

Olej lniany:  obniża poziom cholesterolu we krwi, chroni przed miażdżycą.

Zastosowanie w kuchni: Nasiona lnu dodawane są do pieczywa, musli i ciastek.

Surówka z nasionami lnu: 60 dag marchewki, sok z cytryny,  garść siemienia lnianego, sól, pieprz, cukier. Marchewkę zetrzeć na tarce, wymieszać z nasionami lnu, doprawić i zalać sokiem z cytryny.

Deser z lnem: 1/2 szklanki śmietanki kremówki, dowolne owoce: maliny, czarne jagody, truskawki, bakalie, rozdrobnione siemię lniane, 2-3 łyżki cukru pudru, cukier wanilinowy. Ubić śmietanę z cukrem pudrem i cukrem wanilinowym na sztywno. Do pucharków wkładać warstwy: owoce, bita śmietana, bakalie, siemię lniane, itd. Przed podaniem schłodzić deser.

Chałwa: 1 szklanka kaszy manny, 1 szklanka cukru, pół kostki masła, aromat migdałowy, 2 szklanki wody, orzechy włoskie, 1 łyżka siemienia lnianego. Kaszę mannę zagotować na rozpuszczonym maśle do zredukowania ilości. Dodać do niej syrop  przygotowany na gorąco z cukru i wody, siemię lniane i wymieszać. Masę przełożyć do natłuszczonej foremki i piec 10 minut w piekarniku. Następnie przełożyć ją do miski i dodać pokrojone na drobno orzechy, wymieszać i utworzyć kształty przypominające batoniki. Schować do lodówki na 2 godziny.

Zastosowanie w kosmetyce: Napar z nasion lnu nadaje się do kąpieli lub do bezpośredniego użycia na suchą skórę.

Olej lniany stosowany zewnętrznie natłuszcza i odżywia skórę. Wspomaga regenerację naskórka. Wchodzi w skład maści i kremów używanych w leczeniu oparzeń, odleżyn i pęknięć naskórka. Kosmetyki z jego dodatkiem doskonale pielęgnują przesuszoną skórę, chronią przed wczesnym starzeniem i zapobiegają oparzeniom słonecznym.

Wcierania: olej lniany można wcierać w skórę głowy, gdy wypadają nam włosy lub łuszczy się skóra. Wmasowany w strukturę włosa powoduje poprawę jego wyglądu – włosy stają się sprężyste i dobrze nawilżone.

Maseczka z siemienia na twarz: 2 łyżki roztartych nasion zalać pół szklanki  gorącej wody. Ostudzić i nałożyć na twarz na 15 minut, po czym spłukać. Maseczka nawilża i uelastycznia skórę twarzy.

Maska- kompres na zniszczone dłonie lub stopy: 2 łyżki siemienia zagotować  z 1 szklanką mleka do powstania konsystencji kisielu. Odcedzić, ostudzić do temperatury 37º C i wlać do miseczki. Zanurzyć w niej dłonie lub stopy, a następnie owinąć je ściereczką lnianą lub gazą i pozostawić na skórze minimum 20 minut. Zmyć maseczkę ciepłą wodą.

Siemię lniane posiada szerokie zastosowanie zarówno w kuchni, kosmetyce jak i w lecznictwie. Niezastąpione jest jednak jako składnik zdrowego, smacznego, domowego wypieku chleba… a o nim – już wkrótce…

Nagietkowe specjały z domowej apteki…

ssssss

Nagietek lekarski – najbogatszą  w substancje lecznicze częścią  rośliny jest kwiat nagietka. Zawiera w swoim składzie: olejek eteryczny, cenne flawonoidy, barwniki i fitosterole. Może być stosowany zarówno w formie do picia jak i zewnętrznie na wszelkiego rodzaju dolegliwości dermatologiczne. Herbatki łagodzą stany zapalne przewodu pokarmowego, nasilone objawy wrzodów żołądka, zaburzenia pracy wątroby i stany skurczowe przewodu pokarmowego. Częściej jednak spotykamy się z jego zastosowaniem na zewnątrz. Przyspiesza bowiem proces gojenia ran, łagodzi stany zapalne skóry i błon śluzowych oraz odkaża. Poleca się go zarówno w drobnych zmianach skórnych, oparzeniach, trudno gojących ranach, wypryskach, hemoroidach, zakażeniach grzybiczych, odciskach, a także  stanach zapalnych błon śluzowych  górnych dróg oddechowych oraz w ginekologii.

Zastosowanie w lecznictwie:  Napar: 1 łyżeczkę kwiatów nagietka zalewamy szklanką wrzątku i zaparzamy, odsączamy. Przemywamy zmiany skórne lub podmywamy okolice intymne. Można także stosować jako okłady na chorobowo zmienione miejsca. W połączeniu z rumiankiem nagietek  w formie podmywań jest skuteczny w stanach zapalnych pochwy. Przeciwwskazaniem do ich zastosowania jest alergia. Aby sprawdzić, czy nie jest się uczulonym na te zioła, należy zastosować napar na małej powierzchni skóry np. na wewnętrznej części nadgarstka czy za uchem. Obserwować, czy nie wystąpiło zaczerwienienie, swędzenie lub wysypka.

Napar można pić jako herbatkę w stanach zapalnych przewodu pokarmowego. Regularne picie nagietka łagodzi także objawy PMS – zespołu napięcia przedmiesiączkowego. Wiele kobiet pije nagietek w celu wyregulowania cyklu miesięcznego.

Odwar: 1 łyżeczkę kwiatów zagotować z 1 szklanką wody, odsączyć. Płukać gardło.

Domowa maść nagietkowa: 2 łyżki stołowe kwiatów nagietka, 200g podłoża  np.euceryny. Eucerynę podgrzewamy w naczyniu, dodajemy kwiaty, mieszamy, nakrywamy i zostawiamy na tydzień aż do powstania pomarańczowego zabarwienia.  Ponownie podgrzewamy i oddzielamy kwiaty od płynnej maści. Na naczynie nakładamy gazę i przelewamy przez nią powstałą maść. Pozostawiamy do zastygnięcia. Smarujemy miejscowo 2-3 razy dziennie. Do wykonania maści można użyć także innego podłoża np. smalcu ze sklepu – maść będzie tłustsza, ale i mniej trwała po wykonaniu. W tym przypadku smalec z kwiatami pozostawiamy na 1 dzień. Maść łagodzi podrażnienia, stany zapalne, zmiany skórne.

Na trudno gojące rany można nałożyć miejscowo rozgniecione świeże płatki kwiatów.

Zastosowanie w kuchni: Barwniki zawarte w kwiecie nagietka służą do nadawania żółtej barwy masłu, serom czy ciastom. Kwiaty mogą zastępować w kuchni drogi szafran. Płatki nagietka mogą stanowić ozdobę potraw oraz być składnikiem ciast i jajecznicy.

Placki z nagietkiem: 2 szklanki mąki, 1 jajko, jogurt naturalny, cukier wanilinowy, woda, płatki nagietka,  olej do smażenia, cukier puder do posypania. Składniki wymieszać dodając tyle wody, aby otrzymać ciasto trochę gęściejsze niż na naleśniki. Na końcu dodać płatki nagietka. Wymieszać. Smażyć na rozgrzanej patelni z olejem aż do zarumienienia. Podawać posypane cukrem pudrem.

Risotto z nagietkiem: 400g  ryżu. 3 łyżki masła, 2 cebule, bulion własny,  100-150g sera pleśniowego, woda, 100ml wina. Na drobno pokroić cebulę i zeszklić ją na maśle. Zalać winem, dodać ryż i gotować aż do odparowania. Wlać bulion małymi porcjami ciągle mieszając do momentu uzyskania miękkiego ryżu. Na końcu dodać płatki nagietka. Wyłożyć gorący ryż na talerze, dodać ser pleśniowy i nakryć drugim talerzem na 2 minuty. Potrawę posypać natką pietruszki.

 Zastosowanie w kosmetyce: Oliwka nawilżająca: garść kwiatów nagietka, oliwa. Obieramy płatki kwiatów, zalewamy oliwą i zamykamy szczelnie w naczyniu. Przefiltrowujemy przez gazę i nakładamy na suche miejsca: łokcie, stopy, nadgarstki. Oliwka ma działanie natłuszczające i gojące.

Nagietek jest używany do produkcji płynów do higieny intymnej, balsamów i kremów do twarzy, maseczek przeznaczonych do skóry suchej, podrażnionej i zniszczonej pod wpływem różnych czynników.

Kąpiel z nagietkiem: do wanny wrzucić płatki nagietka, kąpać się 15 minut w ciepłej wodzie. Kąpiel działa oczyszczająco na skórę i łagodzi stany zapalne.

Tonik nagietkowy: przygotować napar z nagietka jak wyżej. 2 razy dziennie rano i wieczorem przecierać twarz nasączonym nim płatkiem kosmetycznym. Tonik łagodzi stany zapalne skóry, drobne zmiany i wypryski, podrażnienia. Polecam szczególnie do cery z problemami, trądzikiem, do cery tłustej i mieszanej.

Nagietek posiada niezwykłą moc. Jego zachowanie pozwala określić, czy danego dnia będzie padać. Słoneczną pogodę zwiastują płatki kwiatów rano ułożone w linii równoległej do ziemi. Inaczej trzeba jak dziś na spacerze mieć ze sobą parasol, bo nigdy nie wiadomo…