Całuśna świąteczna ozdoba…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jemioła  pospolita – surowiec leczniczy stanowi ziele (liście i młode pędy). Jest półpasożytem drzew. Zawiera związki peptydowe, aminokwas, lektyny oraz kwasy fenolowe. Posiada w swoim składzie także flawonoidy, a w szczególności kwercetynę. Wiskotoksyny podane pozajelitowo posiadają właściwości przeciwnowotworowe i wzmacniające odporność. Ponadto wyciąg z jemioły podawany doustnie obniża ciśnienie krwi. Mieszanki ziołowe zawierające ziele jemioły stosuje się także w profilaktyce chorób takich jak: choroby serca (zaburzenia rytmu, choroba niedokrwienna, zawał), miażdżyca, zaburzenia krążenia obwodowego, czy  w menopauzie.

Zastosowanie w lecznictwie: W łagodnym nadciśnieniu polecany jest wyciąg ze świeżego ziela jemioły ekstrahowany alkoholem, podawany doustnie optymalnie przez 4 tygodnie. Przeciwwskazany jest u kobiet w ciąży oraz karmiących, a także u małych dzieci (zawiera alkohol).

W sprzedaży dostępne są także  tabletki zawierające ziele jemioły.

Nie zamieszczam szczegółowych przepisów na sok czy nalewkę. Uważam prywatnie, że domowe medykamenty z jemioły do wewnątrz nie powinny być całkowicie samodzielnie stosowane. Ponadto substancje zawarte w zielu są niestabilne termicznie i nie każda postać leku pozwala na ekstrakcję odpowiednich ciał czynnych.

W medycynie ludowej jemioła miała znacznie szersze zastosowanie: na hemoroidy, pasożyty, dolegliwości przewodu pokarmowego czy krwawienia. W krajach Europy leczono nią padaczkę.

Wyizolowane białka złożone z jemioły są składnikami preparatów stosowanych w onkologii. Są dość popularne w Niemczech. (Naukowe opracowanie działania jemioły na komórki rakowe – godne polecenia: „NATURALNE IMMUNOSTYMULATORY EGZOGENNE” z Postępów biologii komórki).

Owoce jemioły mogą u ludzi wywołać biegunki i objawy zatrucia, łącznie z drgawkami. Ptaki natomiast zajadają się jej owocami i ułatwiają jej rozsiewanie, chociażby jemiołuszki:)

Zastosowanie w kuchni: Jemioła nieodłącznie kojarzy nam się ze świętami. W Janowcu nad Wisłą jest nadal powszechna tradycja, aby zawieszać jej gałązki nad wigilijnym stołem, przy którym rodzina składa sobie życzenia. Taka ozdoba miała zapewnić szczęście przez cały rok. Należało ją po zakończonej kolacji zasuszyć i przechowywać do następnych świąt. Obecnie raczej ma wymiar symboliczny.

Podsumowując zastosowanie jemioły w kuchni, ograniczyłabym raczej je do potraktowania jej jako ozdoby podczas Świąt Bożego Narodzenia.

Zastosowanie w kosmetyce:  Jemioła stosowana do użytku zewnętrznego jest znacznie bezpieczniejsza. Ze względu na związki fenolowe i flawonoidy, posiada właściwości dezynfekujące i przeciwzapalne, co pozwala na jej użycie w zwalczaniu trądziku i łojotoku. Dodatkowo antybakteryjne działanie ma zawarty w niej cynk. Śluz z kolei powleka i łagodzi podrażnienia.

W tym celu można wykonać macerat lub odwar i przemywać nim twarz jak tonikiem. Ja postanowiłam wykorzystać jej właściwości odświeżające i po zakończonej wieczerzy wigilijnej wykonać z niej kąpiel.

Kąpiel wigilijna: wykonać odwar gotując na wolnym ogniu z 1-2 gałązek (1 łyżka pociętego surowca na 1 szklankę wody – ja użyłam podwójnej ilości), odcedzić i wlać go do wanny.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dodać 1 kroplę olejku rozmarynowego oraz 1 kroplę olejku melisowego lub cytrynowego. Zanurzyć się w wodzie na 10 minut. Na mnie zadziałał taki wodny relaks wyjątkowo kojąco i odświeżająco.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nasze babcie skorzystałyby na pewno z takiej kąpieli, chociażby na problemy z obfitymi miesiączkami…

Maseczka na krosty: zebrać świeże listki jemioły, rozgnieść je w moździerzu na papkę. Dodać do niej 1 łyżkę chudego jogurtu. Nałożyć na twarz na 15 minut i delikatnie zetrzeć wacikiem nasączonym wodą. Maseczka oczyszcza i lekko odkaża.

Jemioła kojarzy nam się jeszcze z jedną przypiętą jej łatką: kto całuje się pod jemiołą, będzie mieć udział w szczęściu w miłości i w posiadaniu potomka. Wiązał się z tym dawny angielski zwyczaj całowania się pod nią i zrywania przez mężczyznę jej owoców, uznawanych za źródło płodności.

Czy ktoś przypisuje jemiole jakieś właściwości „szczęścio – twórcze”, miłosne czy nie, chętnie ją kupuje na święta i wiesza w domu. Jeśli szczęścia nie przyniesie, to przecież też ładnie wygląda i zachwyca gości:)

Nie – zła babka…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Babka lancetowata, zwyczajna, płesznik i owalna – surowcem zielarskim jest liść babki lancetowatej i zwyczajnej oraz nasiona babki płesznik i owalnej.

Liście zawierają irydoidy, z których najważniejszy to aukubina. Tworzy się  w świeżych liściach i wykazuje działanie przeciwbakteryjne, stąd zasadne jest przykładanie zerwanego liścia babki na otartą lub zranioną nogę, kiedy nie mamy w zasięgu ręki wody utlenionej czy plastra. Zawiera ponadto garbniki, śluz, fenole i flawonoidy. Taka mieszanina związków łagodzi stany zapalne, działa osłonowo, ściągająco. Surowiec można stosować przy przeziębieniu z towarzyszącym kaszlem, stanach zapalnych górnych i dolnych dróg oddechowych oraz  przewodu pokarmowego. Syrop z babki łagodzi kaszel z utrudnionym odksztuszaniem oraz zmniejsza stany skurczowe oskrzeli.

Nasiona babki płesznik i owalnej posiadają w łupinie nasiennej dużą ilość śluzu oraz błonnika. Jest w nich obecna także aukubina. Przede wszystkim wykorzystuje się je jako środek pobudzający pracę jelit i poprawiający wypróżnienia. Łagodzi zaparcia, podrażnienia jelit, żołądka. Nieznacznie obniża cholesterol i cukier.

Zastosowanie w lecznictwie: Sok ze świeżych liści – odkaża, ułatwia regenerację komórek uszkodzonej skóry, ułatwia gojenie ran, oparzeń, owrzodzeń i stanów zapalnych. Można przykładać go lub  lekko roztarte liście na powieki, gdy mamy podejrzenie jakiejś infekcji.  Jest silniejszy w działaniu niż przetwory suszonych liści. Zawarty w nich cynk i krzemionka ułatwiają gojenie ran i zmniejszają krwawienia. Roztarte liście są skuteczne na obrzęki, rany, ukąszenia owadów i zmiany skórne.

Odwar: 1 łyżkę stołową surowca gotujemy z dodatkiem szklanki wody pod przykryciem, następnie odcedzamy. Można go pić przy nieżycie przewodu pokarmowego, kaszlu oraz stosować zewnętrznie jako płukankę przeciwzapalną na bolące gardło czy dziąsła. Przynosi efekt ściągający.

Napar: 1 łyżkę liści babki zalać szklanką wrzątku i zaparzyć pod przykryciem 15 minut. Pić po każdym posiłku. Świetnie pomaga na  katar, chrypkę i kaszel. Obniża też temperaturę. Zwalcza wszystkie główne objawy przeziębienia. Można z niego zrobić okłady na oczy przy stanach zapalnych. Medycyna ludowa zaleca jego picie na obfite miesiączki  i hemoroidy w celu zmniejszenia krwawień oraz hamująco na biegunkę.

Syrop z babki: 2 naręcza liści babki, 1 szklanka cukru, 1 szklanka miodu lipowego, woda. Liście zmielić, zalać wodą aż do zakrycia, dodać cukier i miód, gotować na wolnym ogniu. Ciecz przelać do ciemnej butelki, trzymać w chłodnym miejscu. Syrop łagodzi kaszel.

Ciekawostka: Wyciągi wodne z liści babki lancetowatej pobudzają odporność organizmu na infekcje wirusowe, gdyż nasilają wytwarzanie interferonu w organizmie.

Kleik: 1 łyżkę nasion babki płesznik zalać wodą/herbatą/mlekiem i pozostawić do napęcznienia. Kleik nadaje się do spożycia w zaparciach szczególnie dla kobiet w ciąży i dzieci. Należy wypić przy tym 1 litr wody. Efekt lekkiego przeczyszczenia następuje po około dobie.

Zastosowanie w kuchni: Świeże liście mogą stanowić kulinarny dodatek do sałatek lub zupy. Mają lekko gorzkawy smak, który przypomina smak rukoli. Można je zasmażać lub robić potrawy przypominające bigos. Nasiona natomiast służą do produkcji lodów jako składnik zagęszczający.  Są dobrym źródłem błonnika – poprawiają perystaltykę jelit, zmniejszają łaknienie i po spożyciu dają uczucie pełności, co sprzyja odchudzaniu. Można dosypywać je do sałatek zamiast pestek słonecznika.

Oszukane rybki: garść liści babki lancetowatej, woda, 1 szklanka mąki, jajko, olej. Przygotować ciasto trochę gęstsze niż na naleśniki, zanurzyć w nim czyste liście i smażyć na głębokim tłuszczu. Posolić lub posypać cukrem. Wyglądem przypominają smażone rybki. Inna postać to umieścić je jako nadzienie w cieście francuskim i smażyć jak wyżej.

Sałatka z liści babki: 2 garście liści babki, jogurt naturalny, miód lub cukier do smaku. Składniki wymieszać. Sałatka dzięki bogactwu  minerałów wzmacnia skórę i włosy.

Zastosowanie w kosmetyce: Babka lancetowata wchodzi w skład wielu kosmetyków do cery naczyniowej, podrażnionej, alergicznej, tłustej i mieszanej oraz żelów pod oczy na obrzęki. W liściu obok cennych minerałów występują witaminy A i C, które poprawiają kondycję skóry i opóźniają procesy jej starzenia. Wyciągi służą do produkcji płynów do higieny intymnej.

Świeżym sokiem  z babki można przemywać skórę twarzy u osób z trądzikiem i  innymi wypryskami. Podobny efekt uzyskamy, jeśli rozgnieciemy liście na papkę przypominającą maseczkę i nałożymy na twarz na 10 minut, po czym oczyścimy zwilżonym płatkiem kosmetycznym. Dodatek niewielkiej ilości alkoholu wzmacnia działanie wysuszające. Pity sok powoduje usuwanie toksyn z organizmu, co wspomaga walkę z trądzikiem i nadwagą.

Płukanka do włosów ze skłonnością do przetłuszczania: ze świeżego surowca wycisnąć sok i wmasować w skórę głowy, pozostawić pod przykryciem 15-20 minut i spłukać wodą.

Świeże liście babki włożone do butów goją odciski.

Dla jednych chwast nic nie znaczący, dla innych kopalnia działań leczniczych, lecz gdyby się tak dokładniej jej przyjrzeć to stwierdzimy, że w  sumie niezła  jest ta babka…

Zdrowa galaretka czyli siemię lniane…

OLYMPUS DIGITAL CAMERALen zwyczajny – surowcem leczniczym są nasiona lnu nazywane siemieniem. Głównymi jego składnikami są: śluz, olej, a w nim witamina E i NNKT – niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, lignany i fitosterole. Siemię lniane można pić, spożywać lub stosować zewnętrznie. Zawarty w nasionach śluz działa łagodząco, powleka błonę śluzową przewodu pokarmowego i jamy ustnej, wspomaga leczenie stanów zapalnych i ułatwia wypróżnienie. NNKT są korzystne w diecie cukrzycowej i przeciwmiażdżycowej, gdyż obniżają poziom cholesterolu i cukru. Nasiona lnu są pomocne w leczeniu dolegliwości dermatologicznych takich jak: owrzodzenia, trudno gojące rany czy stany zapalne skóry.

Zastosowanie w lecznictwie: Macerat: 2 łyżki nasion lnu zalać szklanką przegotowanej   i ostudzonej wody, następnie odstawić na noc.  Galaretkę pić na czczo. Łagodzi stany zapalne przewodu pokarmowego, wrzody żołądka i dwunastnicy.

Podobny efekt uzyskuje się poprzez picie odwaru. Aby go otrzymać należy gotować zmielone siemię w wodzie (proporcje jak wyżej)  i jeść 3 łyżki papki 3 razy dziennie.

Napar z siemienia łagodzi podrażnienia jamy ustnej i gardła, wspomaga leczenie kaszlu. W tym celu 1 łyżkę nasion lnu zalać szklanką wrzątku, parzyć ok. 1 godziny i odcedzić. Pić 3 razy dziennie na czczo.

Roztarte nasiona  lub w całości spożywane w ilości 2 łyżek 3 razy dziennie ułatwiają wypróżnienia. Należy wypijać przy tym 1litr wody. Efekt przeczyszczający następuje najpóźniej po dobie.

Okłady na bóle: 10 łyżek zmielonego siemienia zalać gorącą wodą na 10 minut. Zmoczyć ściereczkę lnianą i przykładać na bolące miejsce.

Nasiadówki – domowy sposób z domu mojej babci : garść siemienia zalać 2 szklankami wody i gotować do wytworzenia się śluzowatej masy, odcedzić. Przelać ją do miski i posiedzieć w niej tak z 15 minut. Przynosi ulgę w bólu przy żylakach odbytu.

Olej lniany:  obniża poziom cholesterolu we krwi, chroni przed miażdżycą.

Zastosowanie w kuchni: Nasiona lnu dodawane są do pieczywa, musli i ciastek.

Surówka z nasionami lnu: 60 dag marchewki, sok z cytryny,  garść siemienia lnianego, sól, pieprz, cukier. Marchewkę zetrzeć na tarce, wymieszać z nasionami lnu, doprawić i zalać sokiem z cytryny.

Deser z lnem: 1/2 szklanki śmietanki kremówki, dowolne owoce: maliny, czarne jagody, truskawki, bakalie, rozdrobnione siemię lniane, 2-3 łyżki cukru pudru, cukier wanilinowy. Ubić śmietanę z cukrem pudrem i cukrem wanilinowym na sztywno. Do pucharków wkładać warstwy: owoce, bita śmietana, bakalie, siemię lniane, itd. Przed podaniem schłodzić deser.

Chałwa: 1 szklanka kaszy manny, 1 szklanka cukru, pół kostki masła, aromat migdałowy, 2 szklanki wody, orzechy włoskie, 1 łyżka siemienia lnianego. Kaszę mannę zagotować na rozpuszczonym maśle do zredukowania ilości. Dodać do niej syrop  przygotowany na gorąco z cukru i wody, siemię lniane i wymieszać. Masę przełożyć do natłuszczonej foremki i piec 10 minut w piekarniku. Następnie przełożyć ją do miski i dodać pokrojone na drobno orzechy, wymieszać i utworzyć kształty przypominające batoniki. Schować do lodówki na 2 godziny.

Zastosowanie w kosmetyce: Napar z nasion lnu nadaje się do kąpieli lub do bezpośredniego użycia na suchą skórę.

Olej lniany stosowany zewnętrznie natłuszcza i odżywia skórę. Wspomaga regenerację naskórka. Wchodzi w skład maści i kremów używanych w leczeniu oparzeń, odleżyn i pęknięć naskórka. Kosmetyki z jego dodatkiem doskonale pielęgnują przesuszoną skórę, chronią przed wczesnym starzeniem i zapobiegają oparzeniom słonecznym.

Wcierania: olej lniany można wcierać w skórę głowy, gdy wypadają nam włosy lub łuszczy się skóra. Wmasowany w strukturę włosa powoduje poprawę jego wyglądu – włosy stają się sprężyste i dobrze nawilżone.

Maseczka z siemienia na twarz: 2 łyżki roztartych nasion zalać pół szklanki  gorącej wody. Ostudzić i nałożyć na twarz na 15 minut, po czym spłukać. Maseczka nawilża i uelastycznia skórę twarzy.

Maska- kompres na zniszczone dłonie lub stopy: 2 łyżki siemienia zagotować  z 1 szklanką mleka do powstania konsystencji kisielu. Odcedzić, ostudzić do temperatury 37º C i wlać do miseczki. Zanurzyć w niej dłonie lub stopy, a następnie owinąć je ściereczką lnianą lub gazą i pozostawić na skórze minimum 20 minut. Zmyć maseczkę ciepłą wodą.

Siemię lniane posiada szerokie zastosowanie zarówno w kuchni, kosmetyce jak i w lecznictwie. Niezastąpione jest jednak jako składnik zdrowego, smacznego, domowego wypieku chleba… a o nim – już wkrótce…

O apteczce ludzkości czyli bzie…

czarny_bez

Bez czarny – nazywany apteczką ludzkości ze względu na szerokie zastosowanie już od czasów starożytności. W medycynie używane są kwiaty i owoce. Kwiaty zawierają flawonoidy, olejek eteryczny, związki terpenowe, pektyny, minerały, fenole i garbniki. Owoce zaś są źródłem flawonoidów, antocyjanów, olejku eterycznego i witaminy C. Zarówno w świeżych kwiatach jak i nasionach w śladowej ilości występują związki cyjanogenne (sambunigryna), które podczas suszenia rozkładają się do cyjanowodoru – substancji szkodliwej. Dlatego ważne jest dobre wysuszenie surowca lub obróbka termiczna do celów spożywczych. Kwiat bzu wykazuje działanie napotne, rozgrzewające, obniża gorączkę i łagodzi stany zapalne gardła. Zwiększa wydzielanie śluzu i ułatwia odkasływanie zalegającej wydzieliny. Kwiat jak i owoce zwiększają wydalanie moczu. Owoc działa napotnie i przeczyszczająco.

Zastosowanie w lecznictwie: Odwar z kwiatów: 3g kwiatów bzu zalać szklanką wody i zagotować, odsączyć. Można pić przy przeziębieniu lub płukać jamę ustną w stanach zapalnych. Dla zwiększenia efektu można połączyć z lipą, malinami i pić przy grypie

Odwar z owoców: 1 łyżeczka owoców na 100g wody, zagotować i odcedzić. Pić przy zaparciach.

Syrop z kwiatów bzu czarnego: 5 kwiatostanów bzu, ok. 1kg cukru, 1l wody, cytryna. Kwiaty bzu oczyścić z szypułek, sparzyć i zostawić pod przykryciem na pół dnia. Następnie przecedzić, dodać cukier i na gorąco mieszać, aż do rozpuszczenia. Dodać sok z cytryny i wlać do butelki. Może służyć jako syrop lub dodatek do rozgrzewających herbatek stosowanych przy infekcjach gardła.

Świeże liście można przykładać do twarzy jako środek miejscowo łagodzący ból. Roztarte na skórze liście odstraszają owady. Zapach bzu jest nieprzyjemny dla myszy i szczurów.

Zastosowanie w kuchni: Z owoców bzu pozyskuje się naturalny barwnik do pokarmów. Kwiaty bzu można smażyć obtoczone w cieście naleśnikowym i podawać na słodko lub na słono.

Napój gazowany: 6 kwiatostanów bzu czarnego, pół kilograma cukru, 4l wody, 2 cytryny. Wodę zagotować, dodać cukier i ostudzić. Dodać pokrojone cytryny bez nasion i świeże kwiaty bzu. Pozostawić na tydzień w naczyniu. Gotowy roztwór wlać do butelek, zamknąć i przechowywać w chłodnym miejscu. Napój nadaje się do spożycia maksymalnie do miesiąca.

Musli z owocami bzu czarnego: 5 łyżek płatków owsianych, szklanka owoców bzu czarnego, 3 łyżki cukru, szklanka wody, sok cytrynowy do smaku, 2 łyżki śmietany, orzechy lub inne bakalie tak 40g. Owoce bzu zagotować z wodą, cukrem i sokiem cytrynowym. Namoczyć płatki owsiane w wodzie, dodać do nich śmietanę, mus z owoców i bakalie.

Konfitura z owoców bzu:  1kg jabłek, 1kg owoców bzu czarnego, 750g cukru, opakowanie pektyny. Jabłka zasmażyć z niewielką ilością wody, do nich dodać owoce bzu bez zielonych listków, połowę cukru i gotować kwadrans. Potem dodać resztę cukru i pektynę, zawekować. Konfiturę można przyprawić odrobiną cynamonu lub skórką cytrusową.

Deser z owocami bzu: szklanka owoców bzu, kostka twarogu, cukier, odrobina mleka, cytryna. Owoce zagotować z cukrem (2-3 łyżki) i wyciśniętym z cytryny sokiem. Po ostygnięciu dodać do twarogu wymieszanego z mlekiem. Schłodzić.

 

Zastosowanie w kosmetyce: Napar oczyszczający do twarzy: 1 kwiatostan bzu zalać szklanką wrzątku i zaparzyć pod przykryciem, ostudzić i przemywać skórę. Tonik polecany jest w pielęgnacji skóry tłustej i trądzikowej, gdyż zawiera kwasy organiczne mające działanie lekko złuszczające – taki naturalny peeling kwasowyJ. Polecany jest także do cery naczyniowej ze względu na zawartość w kwiatach rutyny – substancji uszczelniającej kruche naczynka. Jest skuteczny w regeneracji skóry po nadmiernej ekspozycji na słońce – wygładza i wybiela ją.

Wywar z kory bzu może służyć jako płukanka do ust.

Kąpiele wygładzające: 1 szklanka świeżych kwiatów, woda. Napełnić kwiatami płócienny woreczek i zanurzyć w wannie. Kąpać się do 15 minut w ciepłej wodzie. Kąpiel przynosi ukojenie i wygładza skórę, szczególnie tłustą i z niedoskonałościami.

Ciekawostka: Niegdyś bzem farbowano włosy, brwi i rzęsy. Stawały się one ciemniejsze.

,, Wysoki jak brzoza…"

brzozy-las-droga

Brzoza brodawkowata i omszona- do celów leczniczych używane są liście i sok wyciekający z naciętego pnia na wiosnę. Liście zawierają flawonoidy, olejek eteryczny i sole mineralne. Substancje te działają moczopędnie i zwiększają wydalanie kwasu moczowego. Posiadają także garbniki i kwasy fenolowe. Sok i napar jest skuteczny w zakażeniach bakteryjnych i stanach zapalnych układu moczowego oraz kamicy i dnie moczanowej. Pomocniczo używa się ich także w leczeniu reumatyzmu, trądziku, chorób prostaty. Liście działają również napotnie, a stosowane zewnętrznie przeciwzapalnie. Sok brzozowy czyli oskoła bogaty w minerały, aminokwasy, kwasy organiczne pity regularnie wzmacnia organizm i poprawia metabolizm. Nasze prababcie podawały go dzieciom, aby lepiej rosły.

Zastosowanie w lecznictwie: Herbata brzozowa: 2 łyżki wysuszonych liści zalać pół szklanki wody, zaparzyć 10-15 minut pod przykryciem i odcedzić. Ma ona działanie oczyszczające, a pita regularnie przynosi efekt moczopędny. Należy wypijać przy tym więcej niż zwykle innych płynów.

Zastosowanie w kuchni:  Miód z dodatkiem pączków brzozy: pączki brzozy świeże lub suche zmielić i dodać do miodu w stosunku 1:1 oraz odrobinę rozcieńczonego spirytusu.Taki miód działa wzmacniająco i podnosi odporność na infekcje. W sprzedaży mamy tanie gotowe soki z brzozy czyste lub z dodatkiem owoców np. aronii. Samodzielnie wykonany sok jest pewnie bardzo smaczny, ale nietrwały. Przeciwwskazaniem do jego stosowania jest jedynie alergia i ostra niewydolność nerek z towarzyszącymi obrzękami.

Zastosowanie w kosmetyce: Nalewka z pączków brzozy i odwar z liści wspomagają gojenie ran. Sok brzozowy można wykorzystać jako płukankę do włosów przy ich nadmiernym wypadaniu i chorobach skóry głowy takich jak łupież. Tu przypomina mi się z dzieciństwa stary szampon brzozowy jeszcze w szklanej butelce…

Niektórzy brzozie przypisują działanie zwalczające cellulit. W tym celu świeże liście zalewa się wrzątkiem i pije tak przygotowaną herbatkę. Okłady ze świeżych liści przynoszą relaks zmęczonym mięśniom.

Niedawno też dowiedziałam się, że sok z brzozy jest skuteczny w wybielaniu piegów i przebarwień, co zamierzam wkrótce sprawdzić na sobie.  Wystarczy przemywać nim twarz codziennie jak tonikiem.

Maseczka na piegi: świeże liście dognieść na papkę i przykładać na twarz.

O efektach napiszę Wam później…

Od pasji do realizacji marzeń…

ziola

Witam po raz pierwszy:)

Zioła to moja pasja, specjalność i część życia. Za namową przyjaciół i uczniów, dzięki którym uwierzyłam, że marzenia należy realizować, postanowiłam podzielić się ciekawymi radami, przepisami i nowinkami dotyczącymi wykorzystania ziół zarówno w kuchni, kosmetyce jak i lecznictwie. Znajdziecie tu zarówno przepisy kulinarne, ciekawe opisy właściwości  roślin leczniczych oraz kosmetyki i leki z domowej apteki.

Kilka słów o mnie: farmaceuta o specjalności apteczno- zielarskiej, wykładowca przedmiotu farmakognozja, autor i redaktor artykułów o tematyce ziołowej, konsultant.

*piśmiennictwo u autora