Mały wakacyjny błękitny podróżnik … czyli cykoria

podroznik

Cykoria podróżnik – surowiec zielarski stanowi korzeń. Zbiera się go na jesieni i suszy w temperaturze pokojowej. Należy do grupy surowców gorzkich, gdyż zawiera ciała czynne – gorycze (laktony seskwiterpenowe). W korzeniu występuje inulina, fitosterole, związki fenolowe. Obecne są także  flawonoidy i kumaryny (ziele, liście). W swoim działaniu leczniczym przypomina nieco mniszek lekarski, ponieważ wspomaga trawienie i obniża poziom cukru we krwi. Posiada także korzystny wpływ na układ moczowy, gdyż oczyszcza drogi moczowe poprzez zwiększenie wydalania moczu (flawonoidy) oraz  ich dezynfekcję (związki fenolowe).

Zastosowanie w lecznictwie: Główne działanie korzenia cykorii podróżnik to zwiększenie wydzielania soku żołądkowego, pobudzenie produkcji żółci i jej przepływu w drogach żółciowych. W wyniku tego następuje poprawa trawienia oraz wzrost łaknienia. Wspomaga także ogólną przemianę materii, oczyszczanie z toksyn oraz nieznacznie obniża poziom cukru we krwi.(Matławska)

Warto też pamiętać, że zawarta w korzeniu inulina to wielocukier, który stanowi doskonałą pożywkę dla naszej naturalnej flory bakteryjnej (prebiotyk), przez co wspomaga czynności jelit (wynik: brak zaparć, biegunek, ochrona jelit).

Odwar z korzenia cykorii: 1 łyżeczkę rozdrobnionego suszonego korzenia zalać 1 filiżanką  wody i gotować 10 minut. Pić na czczo przed posiłkami, aby pobudzić apetyt i wzmocnić trawienie. W połączeniu z innymi ziołami moczopędnymi można stosować pomocniczo w reumatyzmie i dnie moczanowej.

Nie powinny jej używać osoby ze stwierdzoną kamicą żółciową, dzieci, kobiety w ciąży i w okresie karmienia.

W  naszej medycynie tradycyjnej wykorzystuje się zarówno ziele jak i korzeń cykorii. Ziele cykorii jest bogate w witaminę C i niektóre witaminy z grupy B oraz garbniki.

Ceniono od zawsze jej właściwości lecznicze i podawano przetwory z cykorii na takie schorzenia jak: nieżyt żołądka, problemy z wątrobą, jako środek wzmacniający i oczyszczający krew. Zarówno herbata z kwiatów jak i korzenia służyła wyciszeniu i łagodzeniu napięcia, wspomagała zasypianie.

Wierzono także, że ziele cykorii powieszone przed drzwiami domu uchroni jego mieszkańców przed chorobami zakaźnymi.

W moich  rodzinnych stronach zbierano kwiaty cykorii i robiono z nich herbatkę, którą płukano bolące gardło.

Mieszanka oczyszczająca: zmieszać po 1 łyżeczce korzenia cykorii, ziela skrzypu i ziela pokrzywy. Wykonać napar z użyciem szklanki gorącej wody. Odcedzić i pić w ciągu dnia. Napar działa moczopędnie i oczyszczająco. Przyspiesza także przemianę materii i jest korzystny w chorobach skórnych. Dla poprawy smaku można dodać odrobinę liści mięty.

Ciekawe przykłady tradycyjnego stosowania cykorii  poza znanymi w Polsce:

1. Afganistan – wodne ekstrakty z korzenia w leczeniu malarii,

2. Włochy – w leczeniu nadciśnienia – odwar z liści,

3. Turcja – w leczeniu żylaków odbytu (napar z nadziemnych części rośliny) , nowotwory nerek (odwar z korzenia),

4. Bośnia – rak płuc (korzenie, kwiaty).

Naukowo potwierdzono właściwości farmakologiczne składników zawartych w cykorii: odkażające, przeciwrobacze, ochronne na wątrobę, przeciwzapalne, antyoksydacyjne i wiele innych.

(http://www.hindawi.com/journals/ecam/2013/579319/tab1/)

Zastosowanie w kuchni: Cykoria jednoznacznie kojarzy się z namiastką „kawy”. Wysuszone/palone  i zmielone korzenie odmian uprawnych służyły jako zastępstwo kawy w czasach, gdy było o nią trudno. Obecnie do produkcji kawy zbożowej oraz podpiwku. Liście gotowano w wodzie, by uzyskać barwnik.

Kwiaty mogą stanowić element dekoracyjny sałatek, zaś oraz liście ich  składnik.  Aby nie były zbyt gorzkie,  moczy się je  w wodzie. Można polać je oliwą z oliwek lub dowolnym dressingiem, a także zapiec na pieczywie z wędliną i serem.

Hanna Szymanderska w swojej książce: „Z łąki na talerz” opisuje wiele jej zastosowań, między innymi jako dodatek do zup, dań z mięsa, marynat z pąków kwiatowych oraz do naleśników.

Płatki kwiatów można dodać do ulubionej herbaty. Na jesieni będzie można zebrać korzenie i zrobić domową kawę cykoriową…o niej niebawem…

Cykoria stanowi nadal powszechny składnik potraw kuchni arabskiej.

Zastosowanie w kosmetyce: Komponentem domowych kosmetyków są przede wszystkim kwiaty cykorii podróżnik. Zawierają one pewną ilość substancji odkażających i przeciwzapalnych. Można wykonać z nich napar i przemywać nim twarz w przypadku zmian trądzikowych, zapalnych i zmian skórnych.

Dobrze jest połączyć użycie zewnętrzne przetworów z cykorii wraz z mieszankami poprawiającymi metabolizm, co szczególnie jest zalecane w przypadku wyprysków i trądziku.

„Błękitny tonik”: zebrać garść kwiatów, rozdrobnić, zalać je szklanką gorącej wody, zaparzyć pod przykryciem. Po ostudzeniu przemywać płynem twarz lub chorobowo zmienione miejsca.

Wakacje w pełni, przy drodze pełno błękitnej cykorii – małego podróżnika. Kiedyś wspomagała leczniczo podróżujących od domu do domu… Dziś trochę o niej zapomnieliśmy…

Orzeźwiający początek weekendu…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Lemoniada arbuzowa: 

Składniki:
– ok. 0,5 kg arbuza bez pestek
– 0,5 l zimnej wody, może być gazowana, opcjonalnie dodatek rumu
– 100 ml świeżo wyciśniętego soku z cytryny
– 30- 50 g brązowego cukru lub kilka listków stewii do smaku
– świeża mięta lub łyżka syropu miętowego
– lód

Wszystkie składniki zmiksować ze sobą i przelać do szklanek wypełnionych lodem. Udekorować cytryną, miętą, arbuzem… i pić orzeźwiając się w upalne dni 🙂

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nie do końca angielskie… polskie ziele angielskie…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ziele angielskie – inne nazwy to: pieprz goździkowy, pachnący. Surowiec zielarski stanowią owoce rośliny: korzennika lekarskiego. Ziele angielskie jest bogate w olejek eteryczny, związki fenolowe, flawonoidy i garbniki. Wykorzystywane jest w kuchni jako przyprawa do ciężkostrawnych potraw. Znaczenie lecznicze zawdzięcza głównie obecności eugenolu o właściwościach odkażających i przeciwbólowych oraz olejkowi eterycznemu, który pobudza wydzielanie soków trawiennych.

Zastosowanie w lecznictwie: Ziele angielskie dodane do potrawy i spożyte podczas posiłku powoduje wzmożone wydzielanie soków trawiennych, w konsekwencji zaś poprawę trawienia oraz efekt rozkurczowy. Zapobiega gromadzeniu się gazów oraz działa lekko odkażająco. Zapobiega zaparciom. Podobnie jak gałkę muszkatołową należy stosować je z umiarem oraz unikać w ciąży.

Analogiczne do suszonego surowca właściwości posiada napar  wykonany z rozdrobnionego ziela angielskiego. Można go pić na czczo w celu pobudzenia apetytu lub po posiłku, by wzmocnić trawienie. Dzięki obecności garbników może łagodzić objawy biegunki.

Płukanka do gardła (napar): 1 łyżeczkę suszonego ziela angielskiego rozetrzeć w moździerzu. Zalać 1 szklanką gorącej wody. Zaparzyć pod przykryciem, odcedzić. Płukać nią gardło. Odkaża jamę ustną, łagodzi ból gardła i kaszel. Niweluje nieprzyjemny zapach ust, szczególnie po spożyciu mocno aromatycznych potraw.

Napar z ziela angielskiego może służyć jako dodatek do kąpieli rozgrzewających lub na okłady na bolące miejsca. Należy jednak pamiętać, iż może wywołać miejscowe podrażnienie.

Owoce korzennika to także element składowy medycyny Indian. Poza znanym nam działaniem na układ trawienny, rozgrzewał od wewnątrz i uważane były za afrodyzjak.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zastosowanie w kuchni: Ziele angielskie ma ostry palący smak i mocno aromatyczny zapach. Dodaje się je do sosów, potraw mięsnych, do kapusty, marynat, zup i barszczu. W kuchni znajduje zastosowanie w przygotowaniu galaret, dań rybnych oraz napojów rozgrzewających.

Sałatka śledziowa: 25 dag filetów śledziowych w oliwie, olej sojowy, rodzynki, cynamon, ziele angielskie, pieprz, sól.

Filety pokroić na kwadraty. Namoczyć rodzynki w wodzie i osączyć. Ułożyć warstwowo – raz śledzie, raz rodzynki. Każdą z warstw rybnych obsypać przyprawami, w tym zmielonym zielem angielskim. Otrzymane danie zalać olejem sojowym i schłodzić w lodówce. Podawać dowolnie z pieczywem.

Kapusta „zasmażana” (nasz domowy przepis): 50 dag kapusty kiszonej, tłuszcz, słonina, mąka, cebula, sól. pieprz, liść laurowy, ziele angielskie, ewentualnie kminek.

Kapustę pokrojoną zagotować pod przykryciem w małej ilości wody z tłuszczem. Gdy zmięknie dodać do niej przyprawy. Słoninę pokrojoną w kostkę zasmażyć na skwarki oraz podobnie cebulę. Dodać mąkę i zasmażyć. Do kapusty dodać skwarki i cebulę, wymieszać i doprawić. Pogotować, aż stanie się miękka.

Kapary po polsku: 25 dag owoców zielonych nasturcji ogrodowej, ocet winny (1 szklanka), cukier (5 dag), goździki, pieprz, ziele angielskie, sól.

Owoce gotować w 0,5l lekko osolonej wody. Odsączyć i przełożyć do uprzednio przygotowanego słoiczka. Zagotować ocet wraz z przyprawami i cukrem. Zalać gorącym wywarem, zamknąć i pasteryzować.

Śliwki w occie – składniki: 2 kg śliwek, po 3 szklanki wody i cukru, ¾ szklanki octu, goździki, ziele angielskie, ziarenka pieprzu i liście laurowe oraz łyżeczka sody. Śliwki wypłukać w ciepłej wodzie z łyżeczką sody, a następnie obmyć w zimnej wodzie. Do słoików rozłożyć po 3-4 goździki, ćwierć listka laurowego, 3 ziela angielskie i 3-4 ziarenka pieprzu oraz opłukane śliwki. Zagotować wodę z cukrem, a następnie wlać ocet. Gorącym roztworem zalać zawartość słoików, zamknąć szczelnie i gotować przez 5 minut.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zastosowanie w kosmetyce: Ziele angielskie zawiera związki fenolowe i garbniki, mające właściwości odkażające.

Kąpiel na potliwość stóp: przygotować napar jak wyżej z 1 łyżki rozdrobnionego ziela angielskiego i zmieszać go z naparem z 1 łyżki suszonych liści szałwii. Dodać do miski z ciepła wodą. Moczyć stopy około 10 minut. Osuszyć ręcznikiem. Czynność powtarzać 1 raz dziennie do ustąpienia objawów.

Oliwka rozgrzewająca: rozetrzeć 1 łyżkę ziela angielskiego z 2 łyżkami oleju z czarnuszki. Przecedzić przez gazę (ja użyłam opaski dzianej, bo „szewc bez butów chodzi”:). Wmasować w bolące miejsca. Doskonale natłuszcza suche stopy.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ziele angielskie na dobre stało się jedną z głównych przypraw kuchni Anglii, choć wcale nie pochodzi z Europy, lecz Ameryki Środkowej. Nie wyobrażamy sobie dziś sosu np. barbecue bez ziela angielskiego, ale także naszych polskich marynat, mięs, zup czy kapustki. Dlatego ośmielę się nazwać je polskim zielem angielskim…

Wakacyjna tarta z dodatkiem stewii…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ciasto – składniki:
200g przesianej, napowietrzonej mąki,
pół kostki miękkiej margaryny o temperaturze pokojowej,
3/4 szklanki brązowego cukru.
Połączyć wszystkie składniki ucierając margarynę do uzyskania jednolitej masy. Schłodzić w lodowce przez 30 minut. Na lekko oprószonej mąką stolnicy rozwałkować ciasto i wyłożyć nim lekko natłuszczoną formę do tarty. Ponakłuwać spód tarty widelcem i odstawić do schłodzenia na 30 minut. Na ciasto położyć pergamin/folię aluminiową i wysypać fasolki do pieczenia. Przez 15 minut piec w temperaturze 150 stopni (bez termoobiegu) następnie wyjąć fasolki i dalej piec przez 15-20 minut w temperaturze 150 stopni, aż boki zaczną się rumienić.

Składniki – krem dwuwarstwowy:
2 opakowania serka mascarpone po 250g
tabliczka czekolady deserowej
125 ml śmietanki kremówki
5 czubatych łyżek cukru pudru
Do dekoracji owoce np. borówki, kiwi, mandarynki i liście stewii.

Do rozpuszczonej w kąpieli wodnej czekolady dodać ogrzane do temperatury pokojowej opakowanie serka mascarpone i wymieszać do połączenia składników. Przelać masę na tartę.

Cukier puder wymieszać z drugim opakowaniem serka. Śmietankę ubić i stopniowo dodawać do masy do uzyskania delikatnego kremu. Przelać masę na wierzch tarty.

Całość udekorować owocami i stewią. Schłodzić w lodówce minimum 2 godziny.

SMACZNEGO!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wakacyjna oliwka hyzopowa na suchą skórę

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Oliwka hyzopowa: 

1 część świeżych szczytowych części ziela hyzopu

3 części oleju słonecznikowego lub innego.

Świeże ziele hyzopu zalać ciepłym olejem słonecznikowym (można je uprzednio skropić spirytusem jak zaleca dr Różański). Odstawić na tydzień. Po upływie czasu odcedzić i przelać do butelki z ciemnego szkła. Do gotowej oliwki można dodać 1 część oleju wiesiołkowego i wymieszać.

 

Oliwka  natłuszcza suchą skórę po opalaniu oraz wspomaga jej  regenerację. Można ją wykorzystać do pielęgnacji suchych stóp.

Niegrzeczna ruta, czyli o składniku "octu czterech złodziei"…

Ruta

Ruta zwyczajna – surowiec zielarski stanowi ziele. Jest ono bogate w olejek eteryczny, kumaryny z grupy furanokumaryn (psoralen, bergapten, ksantotoksynę) oraz ksantyletynę (także w korzeniach), umbeliferon i inne. Zawiera alkaloidy akrydynowe i furochinolinowe (kokusagininę, skimianinę, graveolinę, γ-fagarynę, dyktamninę i inne), garbniki i flawonoidy (rutozyd) oraz związki fenolowe. W świeżych liściach występuje witamina C. Pod względem chemicznym jest bardzo ciekawym surowcem.

Ruta działa moczopędnie i rozkurczowo na mięśnie gładkie takich układów jak: moczowy, krwionośny, na drogi żółciowe. Uszczelnia naczynka, bywa pomocna w leczeniu nadciśnienia i miażdżycy.

Według Komisji Europejskiej obecnie nie zaleca się jednak stosowania przetworów z ziela ruty z uwagi na objawy takie jak: fotouczulenia, alergię kontaktową, możliwe działanie poronne i mutagenne. (Matławska I.)

Zastosowanie w lecznictwie: Surowiec głównie stosowano na problemy trawienne, na kolki, utrudniony przepływ żółci. W medycynie tradycyjnej była używana w celu regulacji miesiączek, na wzdęcia, na brak apetytu, na obrzęki, na wyczerpanie nerwowe, pasożyty, na przemęczone oczy oraz na artretyzm. Wchodziła także w skład preparatów weterynaryjnych. Przykładano jej ziele na „histeryczne bóle głowy”. (Zielnik dla każdego)

Zewnętrznie bywa używana na krwawienia i obrzęki. Zakres stosowania obejmował także: dolegliwości reumatyczne, zwichnięcia, skręcenia, choroby skóry. Brak jednak pełnej dokumentacji zasadności stosowania.

Przetwory z ruty w nieco większych dawkach niż zalecane mogą powodować nadwrażliwość na działanie UV. Nie należy dotykać jej gołymi rękami, gdyż grozi wystąpieniem objawów zapalnych.

Dokładnie pamiętam jej zbiór do badań z pracy magisterskiej w porze kwitnienia w specjalnych ochraniaczach i rękawicach. 

Zastosowanie w kuchni: Ruta to roślina, którą wykorzystywano niegdyś w kuchni. Posiada gorzkawy smak i charakterystyczny zapach. Świeże liście zebrane przed kwitnieniem bywały dodawane do sałatek, do ryb i mięs (także dziczyzny), do jajecznicy, potraw z grzybami. Służyły także jako konserwant. Wysuszone ziele stanowiło dodatek do potraw z kapusty czy mięsa. (Encyklopedia Zioła).

Niektórzy wykonywali z niej masło ziołowe lub dodawali do sosów ze śmietaną.

Wchodziła w skład napojów alkoholowych, takich jak: wódki, likiery czy nalewki.

Zastosowanie w kosmetyce: Napary z ruty były stosowane w leczeniu zmian łojotokowych i trądzikowych.

Do perfum pozyskuje się czasem substancje zawarte w olejku eterycznym.

Ruta wg jednej z receptur była składnikiem mikstury o wdzięcznej nazwie: „Ocet czterech złodziei”, która chroniła przestępców ograbiających ciała osób zmarłych na dżumę. Ze względu na działania niepożądane oraz toksyczność wyższych dawek uchodzi za niegrzeczne ziele… ale i tak pałam do niej miłością niezmiennie od ponad 10 lat… Moja ruta…

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Na trawniku "trawnik", na krwawienia krwawnik…

krwawnikKrwawnik pospolity – surowiec zielarski stanowi ziele. Jest ono bogate w olejek eteryczny zawierający chamazulen, pineny i kamforę, laktony seskwiterpenowe, garbniki oraz flawonoidy. Jego główne właściwości to działanie przeciwkrwotoczne, przeciwzapalne i odkażające. Krwawnik korzystnie wpływa na funkcjonowanie przewodu pokarmowego. Działa rozkurczowo, łagodzi wzdęcia, zwiększa wydzielanie soków trawiennych, a głównie soku żołądkowego i żółci. Można pić go w formie naparu lub stosować zewnętrznie na przykład na stany zapalne skóry.

Zastosowanie w lecznictwie: Napar: 1 łyżkę suszonego surowca zalać 1 filiżanką gorącej wody, zaparzyć pod przykryciem, odcedzić.

Napar pić kilka razy dziennie w schorzeniach:

  •  na stany zapalne żołądka i jelit (działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie)
  •  stany skurczowe jelit (działa rozkurczowo na mięśnie gładkie jelit)
  •  na wzdęcia (po posiłku)
  •  przy braku apetytu (stosować 10 minut przed posiłkiem) – zwiększa łaknienie
  •  przy problemach związanych z niedostatecznym wydzielaniem żółci (żółciopędny, żółciotwórczy, ochronny na wątrobę przed uszkadzającymi toksynami)
  •  przy różnego rodzaju krwawieniach (także miesiączkowych)
  •  jako środek czyszczący krew, przyspieszający przemianę materii i moczopędny

Można stosować go zewnętrznie na:

  • stany zapalne jamy ustnej, gardła (płukanka z 10g surowca 2-3 razy dziennie),
  • stany zapalne skóry i błon śluzowych (dzięki obecności krzemionki, olejków i garbników), również na owrzodzenia (kiedyś sporządzano unguenta – maści z krwawnikiem)
  • zapalenia dróg rodnych (płyn do podmywania, nasiadówka z mocnego naparu)
  • skaleczenia, drobne rany (świeże ziele lub napar)
  • oparzenia (okłady z naparu)
  • pomocniczo w trądziku (tonik do twarzy)
  • na wypryski (okłady lub przemywania)
  • obrzęki i stłuczenia (kompresy z naparu).

Należy jednak pamiętać o możliwości wystąpienia uczulenia na krwawnik podobnie jak na rumianek z tej samej rodziny oraz stosowaniu rozsądnych jego ilości. W nadmiarze skutkować może bólem głowy lub innymi objawami. Nie należy go używać w ciąży.

Nasze babcie stosowały go także na biegunki, przy przeziębieniu, na bóle miesiączkowe oraz skurcze, kamienie moczowe i obrzęki. Świeże liście żuto na ból zęba.

W Niemczech stosowano w celu poprawy złego humoru oraz na melancholię („Apteczka babuni w pospolitych dolegliwościach”).

Niegdyś też używano ziela krwawnika do sporządzenia postaci leku: Unguentum Viride Potabile. Obok niego w skład leku wchodziły takie zioła jak: koper, mięta, majeranek, przetacznik, bylica boże drzewko, stokrotka, hyzop, majeranek, szałwia, ruta, jałowiec i kilka innych składników oraz świeże masło. Stosowano go zewnętrznie jako środek łagodzący ból i rozgrzewający.(1764r, Dispensatorium pharmaceuticum universale etc.)

Z domowego wykorzystania krwawnika przychodzi mi na myśl jedno główne: krwawnik sprawdza się na małe krwawienie z nosa, gdy jest się z dala od cywilizacji…Wystarczy rozetrzeć w dłoniach ziele i przyłożyć do dziurki, która lekko krwawi.

Ze świeżego surowca zebranego z miejsca oddalonego od ulic i spalin można wycisnąć sok i pić rozcieńczony z wodą na problemy trawienne.

Zastosowanie w kuchni: Krwawnik w potrawach to raczej rzadkość. Można wykorzystywać jego młode listki jako dodatek do sałatek, w dietach oczyszczających w celu przyspieszenia przemiany materii. Pasuje także do pasty twarogowej lub jogurtu zamiast pietruszki oraz do jajecznicy.

Zakochani w krwawniku kładą go na chlebie z masłem, dodają go do zupy lub tłuczonych ziemniaków.

Próbowaliście kiedyś jak smakuje krwawnik? Ja wielokrotnie jako dziecko… zresztą nie tylko krwawnika… 🙂 Ma on gorzkawy, trochę ostry smak, ale mimo to jest przyjemny.

Zastosowanie w kosmetyce: Tonik do cery trądzikowej: wykonać napar z 2 łyżek surowca jak wyżej. Po ostudzeniu namoczonym wacikiem zmywać twarz. Tonik działa przeciwzapalnie, lekko osuszająco i przeciwbakteryjnie.

Płyn do higieny intymnej: przygotować napar z 2 łyżek ziela krwawnika oraz 1 łyżki rumianku lub nagietka. Połączyć je ze sobą. Podmywać się 2 razy dziennie rano i wieczorem. Wspomaga leczenie infekcji intymnych, łagodzi stan zapalny pochwy oraz upławy.

Kąpiel odświeżająca: do wanny z ciepłą wodą wlać 2 szklanki naparu z krwawnika. Kąpać się około 10 minut. Kąpiel działa odświeżająco, przeciwzapalnie i wspomaga leczenie niedoskonałości skórnych oraz łupieżu i łojotoku.

Kąpiel na potliwość stóp: zmieszać po 10g suszonego i rozdrobnionego ziela krwawnika i  liści szałwii. Zaparzyć pod przykryciem, zalewając uprzednio szklanką gorącej wody. Wlać do miseczki ostudzony napar, moczyć stopy 10 minut. Czynność powtarzać przez kilka dni. Kąpiel powinna ograniczyć nadmierną potliwość stóp i nieprzyjemny zapach.

Krwawnik ma wiele imion: złocień, krwawnica i … trawnik. By łatwiej było zapamiętać jego działanie powstała taka rymowanka: „Na trawniku trawnik, na krwawienia krwawnik”.

Zatem zbierajmy go, gdy na łące zabraknie nam plastra…